Przeskocz do treści

Sanok – czy udało się odkryć średniowiecze?

Październik 6, 2013

            Sanok to miasto powiatowe w województwie podkarpackim. Położone jest w dolinie Sanu, w  obrębie Kotliny Sanockiej.

            To właśnie tam 8 lipca 2013 roku rozpoczęły się praktyki wykopaliskowe pod kierownictwem Pana profesora Zbigniewa Pianowskiego, Pani Marii Zielińskiej i Pana Piotra Kotowicza z Muzeum Historycznego w Sanoku. W tym roku w badaniach brali udział studenci z czwartego roku oraz dwie studentki z pierwszego roku. Byli to: Dominik, Artur, Paweł, Paulina, Karolina, Angelika, Alicja, Monika, Kasia.

                  Zamieszkaliśmy w domkach turystycznych położonych na prawym brzegu Sanu, na skraju Parku Krajobrazowego Gór Słonnych (oddalonych o 20 minut marszu od stanowiska, na „trasie” słynny Kaufland). Następnego dnia rozpoczęliśmy prace archeologiczne, zaczynając od wyznaczenia sondaży. Zostaliśmy podzieleni na dwie ekipy. Pierwsza grupa otworzyła „sondaż 1” na zboczu wzdłuż ul. Zamkowej w celu lokalizacji muru miejskiego. Poszukiwaniu kontynuacji fosy średniowiecznej był poświęcony „sondaż 2”, który został miejscem pracy drugiej grupy studentów. Prace archeologiczne ruszyły pełną parą, a zaczęło się od ściągnięcia warstwy ornej. Każdego dnia prowadziliśmy dokładny dziennik badań oraz dokładną dokumentację.

            Chyba każdy student archeologii, który brał udział w badaniach wykopaliskowych prowadzonych w mieście (między blokowiskami), może potwierdzić, że przynajmniej kilka razy odpowiadał na pytania zaciekawionych mieszkańców. Nasza ekipa miała całkiem niezłe powodzenie. Codzienne wizyty Sanockiej Straży Miejskiej, która życzyła nam miłego „kopania” oraz znalezienia skarbów dodawały nam dużo energii. Okazało się, że mieszkańcy Sanoka posiadają dobrą wiedzę na temat swojego miasta i ich opowieści o tym, jak wyglądało dawniej, były naprawdę ujmujące.

Codziennie spotykaliśmy się w dozorcówce przy Zamku, skąd zabieraliśmy sprzęt i ruszaliśmy do pracy. Pakowaliśmy wszystkie rzeczy do „koliby”, znanej powszechnie pod nazwą „taczka”, której operatorem był Dominik. Skrzynka wody, łopaty do rąk i w drogę.

Przez cały okres wykopalisk pogoda nam dopisywała. W ciągu trzech tygodni zrealizowaliśmy zamierzone cele. Ekipa pierwsza po wielu trudach odkryła lico dawnego muru miejskiego. Głębokość sondażu sięgała ponad trzech metrów. Kamienie utrudniały pracę łopatami. W wykopie znalazło się dużo luźnej ceramiki, szkła (m.in. buteleczek na leki). Jednak w ‘sondażu 1’ najważniejsze było zlokalizowanie muru. Dość strome zbocze było dodatkowym utrudnieniem. Otworzenie tak głębokiego wykopu wymagało naprawdę dużo wysiłku. „Niestety” słońce nie sprzyjało studentom pracującym kilofem.

            Drugiej grupie nie udało się uchwycić kontynuacji fosy średniowiecznej, która przebiegała po drugiej stronie, na ul. Rybackiej, odkrytej w poprzednich badaniach. W ostatnim tygodniu prac archeologicznych otworzyliśmy ‘sondaż 2a’, aby potwierdzić ciągłość warstw. W wykopie natrafiliśmy na instalację, które były przyczyną zniszczenia pozostałości po fosie. Największy problem stanowiły rury, które musieliśmy ominąć. Akcja zaklejania taśmą izolacyjną plastikowej rury telekomunikacyjnej zakończyła się sukcesem. Na szczęście. Razem z Panią Marią Zielińską dokładnie analizowaliśmy plany miasta w części, której się znajdowaliśmy, aby móc bezpiecznie pracować. Nasz wykop w większości okazał się starym zasypiskiem powojennym. Być może fosa została zasypana dopiero w XX wieku? Tego nie wiemy. Na pewnej głębokości wynosiliśmy więcej potłuczonego szkła niż ziemi. Z racji dość głębokiego wykopu musieliśmy wprowadzić system wiaderkowy. W otworzonym sondażu znaleźliśmy bardzo dużo szkła (buteleczki, kałamarze), które Pani Maria zabrała do Muzeum, kilkanaście naboi, dużo żelaznych przedmiotów, ale także artefakty ceramiczne (niezbyt dobrze zachowane). Została znaleziona również austro-węgierska klamra od pasa (dobrze zachowana) i naparstek. Część z nich potraktowaliśmy jako zabytki wydzielone, namierzając ich położenie niwelatorem. Żeby nikomu się nie nudziło, po niwelator trzeba było wybrać się do Muzeum do Pana Piotra Kotowicza, co oznaczało kolejną wędrówkę pod „górkę” . ”Znaleziska tygodnia” były dla nas dodatkową atrakcją.

             Prace archeologiczne zakończyliśmy 27 lipca br. Myślę, że widok koparki zasypującej owoc naszej trzytygodniowej pracy będziemy długo wspominać. Niestety przewalanie hałdy nie ominęło nikogo, w końcu ktoś musiał zasypać ‘sondaż 1’. Jednak poszło nam to „BARDZO” szybko, jakbyśmy startowali w konkursie na najszybsze zasypanie wykopu. Myślę, że bylibyśmy bezkonkurencyjni. Widok nie do opisania.

            Co więcej, mieliśmy okazję również zwiedzić Zamek Królewski w Sanoku, którego historia sięga średniowiecza. Obecnie mieści się tam Muzeum oraz Galeria Zdzisława Beksińskiego. Ekspozycja muzealna obejmuje sztukę cerkiewną reprezentującą czasy od XII do XX w. Galeria natomiast liczy sobie około 600 prac, obrazów, fotografii oraz szkiców, które wyszły spod ręki niesamowitego człowieka i wspaniałego artysty, którego imię nosi.

Na koniec praktyk otrzymaliśmy od Dyrektora Zamku po egzemplarzu Książki „Beksiński gallery” oraz plakat z obrazem artysty w podziękowaniu za trud, jaki włożyliśmy w prace archeologiczne. Ostatniego dnia uroczyście otrzymaliśmy wpisy do indeksów i z uśmiechami na twarzy pożegnaliśmy się. Oczywiście nie mogło zabraknąć pamiątkowego zdjęcia. Wyjazd do Sanoka na długo zapadnie nam w pamięć i z pewnością będziemy często wspominać próbę „odkrycia Średniowiecza”.

Serdeczne podziękowania należą się Panu Profesorowi Zbigniewowi Pianowskiemu, Pani Marii Zielińskiej oraz Panu Piotrowi Kotowiczowi.

Tekst: Alicja Piernikarczyk

Zdjęcia: Alicja Piernikarczyk

Reklamy
No comments yet

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

Gunthera miejsce w sieci

Pisaniu wielu ksiąg nie ma końca, a nadmierne rozmyślanie męczy ciało (Koh 12,12)

Spotkania Nordystyczne

Spotkania Nordystyczne

%d blogerów lubi to: