Przeskocz do treści

Welingrad 2016

Luty 10, 2017

Z czym kojarzy się Bułgaria?? Oczywiście, pierwsze na myśl przychodzą wakacje, słońce, ciepłe morze… Jednak grupa studentów II roku archeologii: Kinga, Wiktoria, Ola i Marcin spędziła w tym niesamowitym kraju dwa tygodnie września w nieco odmienny sposób. Mieliśmy okazję uczestniczyć w letnich ćwiczeniach terenowych w Bułgarii organizowanych przez Instytut Archeologii UR, prowadzonych pod kierownictwem prof. Diany Gergovej.

Po blisko trzydziestogodzinnej podróży dotarliśmy do miejscowości Welingrad, położonej w południowo-zachodniej Bułgarii, w górach Rodopach. Jest to kurort wypoczynkowy słynący przede wszystkim ze źródeł mineralnych, których właściwości lecznicze mogliśmy poznać na własnej skórze. Na obrzeżach miejscowości znajduje się krasowe źródło Kleptuza. Uczestniczyliśmy w badaniach wykopaliskowych na górze wznoszącej się w okolicy wspomnianego źródła. Stanowisko archeologiczne „St. Prophet Ilia” położone jest na zboczu, wśród drzew, a co więcej rozciąga się z niego niesamowity widok na część miasta Welingrad. Znajduje się tam sanktuarium jednego z plemion trackich – Bessów, które datowane jest na VI w. p.n.e.

Naszym głównym zadaniem na stanowisku było jego oczyszczenie. Ściany sanktuarium wykonane były z kamieni, a puste przestrzenie między nimi wypełnione gliną, która po przepaleniu jest znajdywana na stanowiskach archeologicznych i zwana jest powszechnie „polepą”. Najciekawszym znaleziskiem było wielkie naczynie gliniane, służące do przechowywania żywności tzw. pitos. Odnaleźliśmy również ślady kilku ognisk, którym towarzyszyły bardzo duże fragmenty przepalonej ceramiki. Wśród artefaktów nie zabrakło także glinianego przęślika, wielu części naczyń zdobionych swastykami, czyli ornamentem w kształcie krzyża równoramiennego o zagiętych ramionach, oraz znalezionego pierwszy raz na stanowisku ucha naczynia w kształcie zoomorficznym. Największym wyzwaniem na stanowisku było rozstawienie niwelatora. Trudności sprawiało nie tylko niewielkie, wąskie i  jedyne wejście do wykopu, ale także jego zadaszenie. Kolejnym problemem było odpowiednie ustawienie łaty, co nie należy do najprostszych zadań w zadaszonym wykopie. Mimo to, po chwili wysiłku daliśmy radę i opanowaliśmy tą z pozoru tylko łatwą sztukę rozkładania urządzenia.

Jeden dzień naszego pobytu w Bułgarii poświęcony był na wycieczkę na górę Ostrec, na szczycie której w roku 2009 archeolodzy pod kierownictwem prof. Diany Gergovej odkryli pozostałości sanktuarium plemienia Traków. Droga na szczyt prowadzi przez gęsty las i momentami bywa naprawdę niebezpieczna. Jednak dzięki uprzejmości lokalnego leśnictwa dostaliśmy się na stanowisko samochodem. W czasie blisko półgodzinnej podróży na szczyt mogliśmy podziwiać niesamowite widoki. Stanowisko archeologiczne „Ostrec” nie uniknęło „odwiedzin” (oczywiście niszczących) wykrywaczowców. W przeszłości było to święte miejsce należące do trackiego plemienia Bessów, które poświęcone było bogowi wina – Dionizosowi. Odkrycia monet i żelaznych przedmiotów na stanowisku umożliwiły jego wydatowanie na okres od VIII w. p.n.e. do V w. n.e.

Podczas pobytu w Bułgarii mieliśmy przyjemność uczestniczyć w otwarciu czasowej wystawy archeologicznej w Muzeum Historycznym w Welingradzie. W placówce możemy oglądać trzy wystawy stałe: wystawę upamiętniającą bułgarską działaczkę komunistyczną – Vela Peeva (co ciekawsze, budynek muzeum stoi w miejscu jej rodzinnego domu, a ponad to miasto Welingrad zawdzięcza jej swoją nazwę), wystawę malowanych jajek Wielkanocnych, wystawę etnograficzną przedstawiającą stroje różnych grup etnicznych zamieszkujących rejon tej części Rodopów, oraz najnowszą wystawę poświęconą śpiewakowi operowemu – Nikołajowi Gjaurow.

Na koniec warto wspomnieć, że w tegorocznych wykopaliskach uczestniczyli nie tylko studenci z Rzeszowa, ale również jeden student z Bułgarii oraz nasi koledzy z południa Europy: Włoch i Portugalii.

Serdeczne podziękowania kierujemy do prof. Diany Gergovej za możliwość uczestnictwa w badaniach wykopaliskowych prowadzonych w Bułgarii. Tym samym zakończyła się niezwykła, pełna wrażeń i wielu zabawnych momentów „bułgarska przygoda”.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Tekst: Ola Habrat

Zdjęcia: Kinga Marzycka

Reklamy
No comments yet

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Gunthera miejsce w sieci

Pisaniu wielu ksiąg nie ma końca, a nadmierne rozmyślanie męczy ciało (Koh 12,12)

Spotkania Nordystyczne

Spotkania Nordystyczne

%d blogerów lubi to: